Audyt, który wyślesz klientowi pod swoim szyldem.
Klient rozumie, co jest nie tak. Ty wiesz, co wdrożyć. Po poprawkach robimy rescan i widać zmianę wyniku — nie kolejną listę CVE.
10 sekund, bez logowania
Wpisz adres. Dostaniesz prawdziwy wynik.
To ten sam silnik, którego używam w audycie — ale tylko Poziom 1: szyfrowanie, nagłówki, ciasteczka, publiczne pliki i to, czy boty widzą tę samą stronę co ludzie. Bez logowania, bez testu hakerskiego, bez zgody na „głębszy skan”. Pełny raport i rescan zostają w płatnym audycie.
Co dokładnie sprawdziliśmy
To idzie do osoby od strony, nie do prezesa. Możesz skopiować albo pobrać.
To, czego właściciel nie widzi
Strona wygląda normalnie. Google widzi coś innego.
To się nazywa cloaking i jest częstsze, niż się wydaje. Atakujący podmienia .htaccess albo wtyczkę tak, żeby zwykły odwiedzający widział Twoją stronę, a Googlebot i Facebook — spam, chiński sklep, hazard. Właściciel nic nie podejrzewa, bo u niego wszystko wygląda jak zawsze. W wynikach wyszukiwania i w podglądzie linku strona już nie jest jego.
Sprawdzamy to już w darmowym teście: pytamy stronę jak przeglądarka i jak bot. Jeśli treść się rozjeżdża — to sygnał krytyczny, nie drobiazg. Możesz to powiedzieć klientowi jednym zdaniem: „sprawdziliśmy, czy Google widzi to samo co Ty”.
Trzy kroki, bez farmy skanerów po Waszej stronie
Na starcie robię to ręcznie. Dla klienta wygląda jak gotowy produkt. ZAP odpalam dopiero po weryfikacji domeny.
Zgłaszacie jedną stronę
URL klienta, Wasz kontakt, potwierdzenie że możecie dodać rekord DNS albo plik.
Weryfikacja kontroli
DNS TXT albo mały plik HTML. Dwie minuty. Bez tego nie ma aktywnego skanu.
Raport + rescan
Wersja dla klienta i wersja dla Was. Po wdrożeniu ponowny skan i wynik przed / po.
Co dostaje agencja
Dwa dokumenty z jednego audytu. Nie musicie tłumaczyć CVE na spotkaniu z klientem.
Dla właściciela strony
Wynik 0–100, trzy problemy po ludzku, skutek biznesowy, jedno zdanie „co to oznacza dla klientów”.
Dla Was / developera
Konkretne zadania: wtyczka, wersja, poprawka, nagłówek. Gotowy szkic maila.
Dowód po naprawie
Rescan w cenie. Pokazujecie klientowi zmianę, np. 72 → 91, zamiast „zrobione, zaufaj nam”.
Jednorazowy audyt, nie abonament
Cena testowa Fazy 0.
Monitoring i portfel domen — dopiero gdy sam audyt się sprzedaje.
- Rescan po naprawie w cenie
- Raport pod Waszym szyldem
- Kolejne domeny z tego samego portfela: 290 zł